Sprawne państwo

Państwo, które załatwia sprawy tylko przez aplikację i tylko dla sprawnych cyfrowo, zostawia miliony ludzi za burtą. Razem chce usług publicznych dostępnych dla każdego — starszego, głuchego, z niepełnosprawnością — i finansowanych solidarnie, nie sprzedawanych na rynku. Poniżej postulaty i dane.

Polski język migowy jako język mniejszości: co to zmienia dla osób głuchych

Ustawa z 2011 r. pozwala osobie głuchej zażądać w urzędzie tłumacza, ale nie daje polskiemu językowi migowemu żadnego trwałego statusu — nie ma go w katalogu chronionych języków, nie stoi za nim obowiązek finansowania ani gwarancja obecności w szkole i mediach publicznych. Razem chce uznać PJM za język mniejszości, tak jak kaszubski, i przenieść prawo do tłumacza z poziomu deklaracji na poziom obowiązku państwa.

Sprawne państwo

Opieka jako dobro publiczne: kiedy »prywatne lepsze« przestaje działać

Opieka nad osobami niesamodzielnymi bywa dziś towarem, którego jakość zależy od zasobności portfela — a tam, gdzie na człowieku się zarabia przy słabej kontroli, rynek premiuje marżę, nie troskę. Razem chce odwrotnej zasady: opieka i podstawowe usługi publiczne jako dobro powszechne, solidarnie finansowane z podatków. Prywatna opieka nie znika z tego obrazu — stawką jest to, kto za nią płaci i na jakich zasadach jest świadczona.

Sprawne państwo

E-usługi bez wykluczenia: państwo dostępne i online, i przy okienku

Coraz więcej spraw urzędowych da się załatwić bez wychodzenia z domu — ale prawie cztery miliony Polaków, w większości po sześćdziesiątce, zostaje poza zasięgiem cyfrowego państwa. Razem chce, żeby te same usługi dało się załatwić online i osobiście, a strony administracji były zbudowane tak, by korzystał z nich również ktoś słabo widzący, niesłyszący albo nieobyty z komputerem.

Sprawne państwo